Muminkownia reaktywacja




.3.

.17.

.1.



Strona: 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 10 

04.03.2014 11 miesięcy za nami

.2014.03.04MacioDom.jpg.

O i tu miła niespodzianka udało sie po dwóch miesiącach siąść do netu i coś napisać. Cóż... oczekujemy ospy, Gosia już ma, Maciek na razie tylko mega ślinienie, katar i super duszący kaszel.

zobacz więcej
 
17.01.2014 Co słychać u naszego 4-latka?

.20131014czarnyszlag.jpg.

Przyjście na świat konkurencji w postaci brata wstrząsnęło światem Gosi. Pierwsza reakcja - coś na zasadzie odrzucenia "przeszczepu" i totalnego zanegowania świata swoim zachowaniem minęło. Starej, grzecznej Gosi już nie odzyskaliśmy, ale trudno powiedzieć, czy to jest jakieś dalsze "echo" zdarzenia związanego z walką o miejsce w rodzinie, czy efekt dziecięcego buntu, czy zwyczajnie coś przyniesionego z przedszkola.

zobacz więcej
 
17.01.2014 9 miesięcy za nami

.20140105studio.jpg.

9 miesięcy za nami, minęło jak jeden dzień. Dobrze, że ze szczegółami sie tego wszystkie nie pamięta, bo jakby się całe zmęczenie, nerwy i trud z tego okresu podsumowało to można było tego nie unieść, albo co najmniej się załamać. Oczywiście ta "amnezja" też działa na rzeczy miłe, fajne i przyjemne - taki koszt tego procesu "Tabula rasa". Przy życiu trzyma nadzieja, że już będzie chyba tylko łatwiej no i wiosna za pasem... tzn. jakieś 4 miesiące i już będzie :-) W pędzie jakim się obecnie żyje, to pojęcia czasu stało się dość relatywne i czasem dwie godziny między 17-19 wydają się dłuższe, niż miesiąc, który właśnie jakoś niepostrzeżenie nam minął.

zobacz więcej
 
08.12.2013 Jak kaszel naprawił to co zepsuł Weekend

.1386459405-60.jpg.

Czasami gdy nie jest za dobrze nie zostaje nic innego jak pogodzić się z ciemnymi stronami życia i dostrzec to co optymiści ujmują zazwyczaj  powiedzeniem, że szklanka do połowy pusta jest w zasadniczo szklanką do połowy pełną. Kaszel, efekt uporczywego i cyklicznego biegania w mrozie po lasach z zapaleniem zatok i oskrzeli doprowadził do tego, w z biegania do odwołania przyszło mi zrezygnować - wypicie lampki wina powoduje taki atak, że w nocy spać nie mogę, nie chcę myśleć co byłoby po 3 godzinach biegu w taką pogodę jak mamy obecnie. Oczywiście cały wywód można by podsumować idź do lekarza chłopie, ale uprzedzę od razu, że już po pierwszym miesiącu tej dolegliwości zostałem wykopany przez żonę właśnie w tym kierunku. Pierwszy tydzień kuracji nic nie dał, następne wizyty to kolejne antybiotyki w rezultacie zostałem z tym co poszedłem, czyli z kaszlem. No jak się czegoś nie da pozbyć, to niestety trzeba z tym żyć no i tak postanowiłem - czyli budzę się po 2-3 godzinach snu i szukam jak tu spędzić miło czas przy okazji wstania na kaszel.

zobacz więcej
 
24.11.2013 Co się stało z wolnym czasem?

.20131110Czarownica.jpg.

Przedstawiamy pierwszą studyjną sesję jaką udało się zrobić od prawie roku (dokładnie od 9 miesięcy). Ten okres to czas dużych zmian, mamy nowego członka rodziny Maćka. Niby tylko jedna osoba więcej, ale jakby nie patrzeć ilość dzieci nam się podwoił i zarazem ilość czas, który trzeba im poświęcić również. Jakby nie patrzeć w skutek tego zdarzenia nam jeśli chodzi o czas nie zostało już nic... no ale wspólnym wysiłkiem udało się zrobić kilka zdjęć.

zobacz więcej
 
18.04.2013 Gosia to artysta

.1366320429-61.jpg.

Gosia ma artystyczną duszę - to bez dwóch zdań. Rysunki trochę leżały w "szufladzie", ale w kńcu chwila czasu przed zaśnięciem i zobaczyły w końcu światło dzienne. Dziecku to naprawdę dorośli mogą zazdrościć fantazji... będę się starał uzupełniać tą kolekcję obrazów.

 
11.04.2013 Spać!

.20130410mACIEKd14-17.jpg.

Ach te dzieci... nie chcą spać i nie dadzą się wyspać... masakra jakaś...

 
01.04.2013 Wielkie zmiany w życiu Gosi

.20130330MarzecZGosia.jpg.

Niewątpliwie przyjście na świat barciszka wielką zmianą jest. Długie miesiące pozytywnego nastawiania na przyjście na świat nowego członka rodziny na pewno nie poszły na marne... ale szok jednak jest. O ile Maciuś fajnym dzidziusiem jest, to nie fajne jest, że mama ma teraz mniej czasu i uwagi dla jakby nie patrzeć ciut zazdrosnego Gosiaczka.

zobacz więcej
 
30.03.2013 Dzień 8/9

.20130331Maciek.jpg.

Maciek się nieźle już zadomowił, my popadliśmy w rutynę... żartuję :-) Może nie jest to nasze pierwsze dziecko, ale szlaki przecieramy na nowo, ta sama niepewność co kiedyś - co robić z tym małym ciałkiem? Czy wszystko robimy dobrze? Czemu on płacze - głodny czy coś go boli. A i najważniejsze, jutro pierwsze Maćkowe święta wielkanocne, pierwszy zajączek i pierwszy prezent - nowa prztulanka. Czy się spodoba?

zobacz więcej
 
28.03.2013 Dzień 4/5

.20130327MaciekD4.jpg.

I jakoś leci, choć nie jest łatwo - młody człowiek potrzebuje dużo uwagi. Jak nie je to płacze, jak je to do pożygania, jak się naje i pożyga, to chwilę śpi, ale zaraz się budzi, bo się zesra - życie. W planach było, że Gosia nie będzie zazdrosna i będzie chętnie pomagać... ach te plany.

zobacz więcej
 
25.03.2013 Maciek w domu

.20130326MaciejD3.jpg.

Maciek już w domu. Chłop przestał chudnąć i zaczął tyć - w końcu wypuścili go do domu. Na razie wielki chaos i pytanie jak to dalej będzie. Musimy być dobrej myśli.

zobacz więcej
 
24.03.2013 Maciuś już jest z nami!

.2013.03.22MaciekD1.jpg.

Do ostatniej chwili nie był zdecydowany, czy to jest już ten moment aby być już nami... że tak powiem outside. Niewinna wizyta u "Dżina" jednak przeważyła szale. Szybka akcja wędka spławik i na pierwszy dzień wiosny (mówiąc prawdę gówno nie wiosna, jak to piszę jest -11 na dworze) Iza ląduje w szpitalu w Dębnie... a tam już było gorąco.

zobacz więcej
 
Strona: 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 10 









Wszelkie prawa do materiałów zawartych na stronie są zastrzeżone.